STRONA GŁÓWNA


BLOG

MIŁOŚĆ








Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość. Wtedy spostrzegasz, że śmierć to już tylko minimum. Minimum wszystkiego... Minimum bo... Miłość jest śmiercią: śmiercią odrębności, śmiercią dystansu, śmiercią czasu. Podczas tych godzin, gdy jesteś tak blisko drugiej osoby, z dwojga niemal stajecie się jednym. Trzymasz ukochaną osobę za rękę i po chwili zapominasz, która ręka jest Twoja. Zapominasz, że są dwie, nie jedna. Piękne i zabójcze...bo wkońcu miłość jest pełna sprzeczności i znaków zapytania.


2007-07-07 16:12:35 skomentuj (1)